Skip to content

Info/Kontakt

Mikhail Morfikov (Morfik) to mój pseudonim artystyczny, który sobie obrałem lata temu i pod tym nazwiskiem występuję w sieci. Stworzenie tej wirtualnej tożsamości miało na celu odseparowanie mojego życia prywatnego od tego internetowego. Z jednej strony miał to być jedynie eksperyment socjologiczny, przy pomocy którego starałem się odpowiedzieć na pytanie, czy w obecnych czasach da radę uciec przed coraz to bardziej zaglądającą w nasze życie prywatne inwigilacją. Jakby nie patrzeć, postępująca technologia ułatwia zbieranie coraz to większej ilości informacji na nasz temat i do tego umożliwia to na taką skalę, że nawet filozofom się o tym nie śniło. Z drugiej zaś strony musiałem się przecież jakoś po ludzku nazwać w tej przestrzeni informatycznej, a nie posługiwać się jedynie nickiem "Morfik". Tych ostatnich może być przecie jak "mrówków", a imię i nazwisko, zwłaszcza niepolskie, buduje przekonanie wśród ludzi, że ta osoba fizycznie istnieje.

Moje zainteresowania sprowadzają się głównie do tematyki komputerów i szeroko pojętych zagadnień informatycznych. W szczególności interesują mnie struktury systemów operacyjnych (LINUX), sieci komputerowe, komunikacja bezprzewodowa (i przewodowa), oraz dbanie o bezpieczeństwo wszystkiego z powyższych. Lubię też utrudniać ludziom życie, zwłaszcza tym, którzy próbują uzyskać informacje nieprzeznaczone dla nich. Tutaj zawsze da radę zaimplementować jakieś techniki czy protokoły kryptograficzne, np. VPN, GPG/PGP, LUKS/DM-CRYPT, SSL/TLS czy OTR, i z powodzeniem ostudzić zapał szeroko pojętego "rządu światowego".

Staram się wspierać rozwiązania OpenSource i bynajmniej nie dlatego, że są one dostępne za free ale ze względu na możliwość wprowadzania w nich zmian w zależności od upodobań konkretnego użytkownika. Istotną dla mnie rzeczą jest też otwartość kodu źródłowego aplikacji, z których korzystam. Jak inaczej można stwierdzić czy dany program nie powoduje więcej szkód niż pożytku, niż przez zajrzenie do jego wnętrza? Unikam generalnie oprogramowania niewiadomego pochodzenia i pod sformułowanie "niewiadomego" podpinam nie tylko nieznanych ludzi stojących za danym softem ale również jego niewolny kod. Nigdy nie zaufam aplikacji, której mottem jest ochrona prywatności i bezpieczeństwa, gdy w grę wchodzi niewolna licencja i zamknięty kod. To tylko proszenie się o kłopoty, podobnie jak klikanie w pierwszy lepszy odnośnik znaleziony na góglu.

Od 14 lutego 2009 roku przeszedłem z Windowsa XP na dystrybucję linux'a Debian. Choć w sumie tak na poważnie, to linux'em zainteresowałem się nieco później, bo dopiero 05 marca 2013. Daty są dokładne bo wiążą się z pewnymi zdarzeniami, które wtedy miały miejsce. Pierwsza z nich to data wydania stabilnego Debiana nazwanego wtedy Lenny i od tego się wszystko zaczęło. Z kolei ta druga data odpowiada za opublikowanie mojego pierwszego tekstu na łamach portalu dug.net.pl, gdzie przez następne lata aktywnie się udzielałem i publikowałem kolejne artykuły. Aż w końcu postanowiłem założyć blog https://morfitronik.pl/, by mieć większą swobodę i lepszą formę wyrażania tego co mi w głowie siedzi.

Celem tego bloga jest doskonalenie własnego umysłu, tj. rozwijanie go i zdobywanie ciągle nowych informacji. Dużo łatwiej jest przyswoić sobie wiedzę, gdy się napisze przy okazji jakiś artykuł. Z tym, że znowu każdy pisać może ale ogromna większość osób traktuje poruszane tematy bardzo powierzchownie i nawet nie czyta dokumentacji, tylko stara się przekopiować znaleziony wcześniej na necie artykuł. Na tym blogu będę starał się szukać odpowiedzi na pytania, które staną mi na drodze przy zdobywaniu coraz to bardziej zaawansowanej wiedzy informatycznej. Może nie na wszystkie pytania uda mi się udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi ale każda próba sprawia, że człowiek się uczy czegoś nowego.

Sporo starszych artykułów obecnych na tym blogu zostało przeniesionych z różnych portali czy for, gdzie zamieszczałem swoje posty. W ten sposób mogłem zebrać w jednym miejscu sporą część kontentu, który wrzuciłem na Internet. Cały materiał został zaktualizowany i przepisany do bardziej przyjaznej czytelnikowi formy, choćby przez poprawę formatowania tekstu. Ponadto, staram się zoptymalizować wszystkie artykuły pod kątem SEO, tak by były wyżej w wynikach wyszukiwania, no i oczywiście nie będę już pisał ciągnących się w nieskończoność tutoriali, które może i zawierają sporo informacji ale przez swoją objętość nie są dość popularne. Zamiast tego będę starał się pisać krócej i na konkretny temat, choć nadal dość treściwie, a te dłuższe opublikowane już artykuły zostaną pocięte i zrobię z nich szereg mniejszych wpisów.

Prawa do kopiowania treści tego bloga

Cała zawartość tego bloga jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0. Niemniej jednak, to, że jest tam NonCommercial nie oznacza, że nie możemy się dogadać co do odsprzedania praw do danego artykułu. Choć zamiast się bawić w takie rzeczy, możesz mnie zwyczajnie zatrudnić i będę tworzył kontent dla Ciebie. W każdym innym przypadku, moje artykuły mogą być publikowane bez pytania mnie o zgodę, pod warunkiem zastosowania się do warunków w/w licencji.

Na wypadek, gdyby ktoś chciał tę licencję złamać, to odradzam tego typu zachowania. Ja piszę artykuły w środowisku programistycznym NetBeans. Może nie jestem zbytnio programistą ale wersjonowanie kodu bardzo przydaje się również w przypadku pisania artykułów. W taki sposób, praktycznie każda zmiana podczas tworzenia wpisu jest rejestrowana. Całość wygląda mniej więcej tak jak na tej fotce poniżej:

1.diff-art

Tylko w taki sposób jestem w stanie udowodnić, że dany artykuł wyszedł spod mojej klawiatury, czyli, że to ja go napisałem.

Prawa do kopiowania udzielone mi przez twórców

Wszelkie materiały, które czerpię z internetu, zostały przez kogoś zrobione. Chodzi głównie o wykorzystane obrazki w postach napisanych przeze mnie. Umiem, co prawda, pisać ale grafik ze mnie nie jest za dobry. Dlatego posiłkuję się znalezionymi na necie fotkami. Każdy obrazek, który zamieszczam tutaj ma jakieś prawa autorskie. W przypadku licencji spod znaku Creative Commons, wszystkie zasady są jasno określone w warunkach licencji materiału. Natomiast jeśli chodzi o strony mające znaczek © i wszelkie prawa zastrzeżone, to staram się zawsze zweryfikować czy twórca zezwala na kopiowanie wykorzystywanych przeze mnie treści. Jeśli widać przed obrazkiem napis źródło i link do zewnętrznego serwisu, oznacza to, że twórca (zwykle obrazków) wyraził zgodę na ich wykorzystywanie.

Poniżej jest lista witryn i osób, które udzieliły mi prawa do umieszczania ich treści na blogu:

Kontakt

Pytania i chęć nawiązania bliższej znajomości/współpracy kierować drogą mailową na adres morfitronik[at]gmail[dot]com . Można mnie także złapać na jabberze , pod morfik[at]chrome[dot]pl lub morfik[at]frogeater[dot]eu . Pamiętaj, że wszystkie wiadomości, czy to email, czy jabber, możesz zaszyfrować. W przypadku jabber'a doinstaluj plugin OTR, a jeśli zaś chodzi o email, to skorzystaj z mojego publicznego klucza GPG. Jego ID to 0xCD046810771B6520 , zaś pełny odcisk palca (fingerprint) to E493 CF5A 6E42 ED31 4350 CAA9 CD04 6810 771B 6520 .

Jako, że otrzymuję od użytkowników bardzo dużo wiadomości na maila oraz, że sporo pytań się dubluje i dotyczy problemów poruszanych w konkretnych postach, to prosiłbym, by zadawać te pytania w komentarzu pod danym artykułem. Tego typu rozwiązanie sprawi też, że odpowiedzi będą dostępne dla każdego, a sam blog nie będzie sprawiał wrażenia martwego, zwłaszcza z perspektywy ewentualnych przyszłych "sponsorów".