Skip to content

Recenzja: Power Bank TL-PBG6700 od TP-LINK

Energii nigdy nie jest za dużo. Problem w tym, że w przypadku jej nadmiaru, część zasobów zwyczajnie się marnuje. Można naturalnie takiemu stanu rzeczy przeciwdziałać próbując zmagazynować energię w jakimś obiekcie tak, by można ją było wykorzystać w późniejszym czasie, gdy zajdzie taka potrzeba. Większość sprzętów elektronicznych, takich jak smartfony, tablety czy nawet przenośne routery WiFi, posiada wbudowane baterie, które mają na celu umożliwić im działanie, gdy zostaną one odcięte od stałego źródła zasilania. Niemniej jednak, akumulator w takich urządzeniach zwykle nie wystarcza na długo, choć generalnie jego zużycie zależy od sposobu użytkowania. Dlatego też można pokusić się o zakupienie dodatkowych baterii zdolnych zmagazynować energię w większym stopniu niż samo urządzenie, które wymaga zasilania. Mowa oczywiście o power bankach, które cenowo nie są zbyt wygórowane, a w krytycznych sytuacjach są wręcz niezastąpione. W tym artykule rzucimy sobie okiem na power bank TL-PBG6700 od TP-LINK.

Zawartość opakowania TL-PBG6700

No to zacznijmy może od samych fotek obrazujących pudełko i jego zawartość. W zasadzie to co się rzuca w oczy na samym początku, to fakt, że to urządzenie nie jest zbytnio dużych rozmiarów (97x45x25 mm, dł/sz/gr) ale trochę waży, bo około 140 gram. No i oczywiście na plus można mu zaliczyć wygląd, a konkretnie kolorystykę, bo ja niezbyt przepadam za urządzeniami w kolorze białym.

Niżej są jeszcze fotki samego power banku TL-PBG6700 pokazujące jego detale:

Jak widać wyżej, na obudowie mamy jeden przycisk Power, przy pomocy którego jesteśmy w stanie podejrzeć aktualny stan rozładowania akumulatora. Po przyciśnięciu tego przycisku zapalą nam się białe diody. Im więcej diod się zapali, tym pełniejsza jest bateria. Mamy co prawda 4 diody ale współczynnik naładowania akumulatora procentowo przedstawia się mniej więcej tak: 100-75 - 4 diody, 75-50 - 3 diody, 25-50 - 2 diody, 25-10 1 dioda, no i po niżej 10 ta jedna dioda będzie nam migać.

Do zestawu jest także dołączony standardowy przewód mikro USB:

Specyfikacja TL-PBG6700

Na stronie TP-LINK możemy wyczytać, że litowo-jonowe ogniwa zastosowane w TL-PBG6700 pochodzą od LG. Ktoś się orientuje co dokładnie siedzi wewnątrz tego power banku? Tak czy inaczej na obudowie możemy wyczytać, że ten akumulator ma deklarowaną pojemność 6700 mAh. W zasadzie jest to wartość nawet dość optymalna w stosunku do zachowanych rozmiarów i wagi, choć zawsze mogłoby być lepiej zarówno pod względem pojemności jak i fizycznych gabarytów.

To co najbardziej cieszy w przypadku TL-PBG6700, to fakt zwiększa mu mocy zarówno wejściowej jak i wyjściowej (2,4A/5V). Standardowo prąd ładowania power banków wynosi zwykle 1A, a przez jego zwiększenie i zaimplementowanie technologi szybkiego i inteligentnego ładowania, proces napełnienia tego urządzenia energią jest znacznie krótszy.

Prąd ładowania w przypadku TL-PBG6700 wynosi 2,4 A, no i można powiedzieć, że na mojej ładowarce 3,1A faktyczna wartość oscyluje w granicach 2,40 A - 2,65A, choć częściej 2,40A.

TP-LINK deklaruje zachowanie oryginalnej pojemności TL-PBG6700 przez około 500 cykli ładowania tego urządzenia. Niemniej jednak, dokładnie nie wiem jak jest liczony taki cykl, bo zapewne zdajemy sobie wszyscy sprawę, że takie akumulatory litowo-jonowe cechują się inną żywotnością w zależności od tego czy je ładujemy/rozładujemy w pełni, czy też będziemy wykorzystywać je w widełkach 30% - 90%. Także, nie wiem do czego ta wartość 500 się odnosi.

Pojemność TL-PBG6700

Ilość zgromadzonej energii w TL-PBG6700 jest nieco niższa niż faktycznie można zakładać po oznaczeniu czy deklarowanych przez producenta wartościach. Sprawdziłem bowiem czy da radę mojego smartfona Neffos C5 MAX, który ma baterię 3045 mAh, podładować bez większego problemu dwukrotnie. Okazało się, że nie dało rady. Sumaryczna wartość procentów wyniosła jakieś 136 punków. Generalnie ładowałem smartfona dwa razy. Pierwszy cykl od 1% - 77%, a drugi od 29% do 89%. Daje to zatem 76+60, czyli 136%.

Ilość przesłanej energii to około 136%*3045=4141.2 mAh, czyli około 61-62% faktycznej pojemności power banku. Potwierdza to regułę 60% deklarowanej przez producenta pojemności.

Można naturalnie policzyć w drugą stronę, tj. 6700 mAh (pojemność power banku) * 3,6V (standardowe napięcie ogniw) daje nam 24120 mWh energii. Na wyjściu power banku ma być napięcie rzędu 5V (bo to port USB). Zatem 24120 mWh / 5V = 4824 mAh. No i od tej wartości trzeba odjąć jeszcze straty spowodowane przez sprawność energetyczną, która zwykle jest na poziomie 90%, czyli 10% z powyższej wartości odejmujemy, co daje nam wartość 4341 mAh. Wartość jest mniej więcej porównywalna z tym co wyszło wyżej, a ewentualna nadwyżka 200 mAh spowodowana jest niedokładnym pomiarem stanu baterii w telefonie.

Według TP-LINK, power bank TL-PBG6700 można naładować od 0% do 100% w około 2 godziny i 40 minut. Z moich obserwacji wynika, że ten czas wynosi około 3 godzin i 10 minut. Przyglądając się wskazaniom wyświetlacza mojego miernika mogę dodać jeszcze, że przez około dwie pierwsze godziny, power bank pobierał w zasadzie te 2,4A - 2,6A. Niemniej jednak po upływie tego czasu do końca procesu ładowania, ta wartość stopniowo malała i generalnie i tak około 40 minut przed zakończeniem tego procesu, urządzenie pobierało już niespełna 1A, no i tak co 5 minut ubywało kolejne 0,1A.

Zabezpieczenia

W każdym szanującym się power banku nie może zabraknąć ochrony przed czynnikami niepożądanymi. TL-PBG6700 posiada szereg zabezpieczeń, które chronią go przed zwarciami, przepięciami, przetężeniami elektrycznymi, nadmiernymi ładowaniami i rozładowywaniami, oraz przed przegrzaniem. Mamy zatem pewność, że użytkowanie tego urządzenia będzie bezpieczne.

Warto dodać, że ten power bank podczas procesu ładowania prądem 2,4A trochę się grzeje. Po około 1,5 godziny obudowa już jest dość ciepła. Biorąc pod uwagę fakt zastosowanych zabezpieczeń termicznych, trzeba uważać, by nie ładować tego urządzenia w pobliżu źródeł ciepła, bo jest wielce prawdopodobne, że mechanizm bezpieczeństwa zadziała i uniemożliwi proces ładowania. Innym rozwiązaniem jest naturalnie ładowanie power banku prądem 1A czy 0,5A ale taki zabieg z kolei znacząco wydłuży proces ładowania. Można również pokusić się o zakup małego wiatraczka, który będzie chłodził zarówno ładowarkę jak i sam power bank.

Podsumowanie

Może i power bank TL-PBG6700 nie ma tych obiecanych 6700 mAh ale jakby nie patrzeć 4141 mAh to całkiem sporo. Dobrze też, że nie trzeba czekać pół dnia, by taki akumulator naładować. No i chyba najważniejsza zaleta tego banku energetycznego, to fakt bardzo szybkiego oddawania energii ładowanym urządzeniom. Ten mój smartfon Neffos C5 MAX na tej dołączonej do zestawu ładowarce, ładuje się około 4 godzin. A w przypadku tego power banku, do 77% naładował się w około 1,5 godziny.

TL-PB6700

105 ZŁ
TL-PB6700
80

Czas ładowania akumulatora

9/10

    Pojemność

    7/10

      Zalety:

      • Dość szybki proces ładowania akumulatora
      • Szybko ładuje podpięte urządzenia

      Wady:

      • Mógłby być pojemniejszy

      Posty powiązane tematycznie